facebook logo

Dajemy zdrowie i dobre wspomnienia

Historia

Pensjonat „Lwigród”, potem będący sanatorium, wzniesiono w Krynicy w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Pomysłodawcą i inicjatorem budowy obiektu był Zakład Pensyjny Urzędników Prywatnych mający swą siedzibę we Lwowie – stąd nazwa ośrodka. Towarzystwo to przybrało charakter samopomocy a następnie ubezpieczeniowy. W ogłoszonym konkursie na projekt pensjonatu nadesłano szereg prac, z których wybrano i wyróżniono m.in. prace Eugeniusza Czerwińskiego i Witolda Minkiewicza. Zakończona w 1928 roku budowa pensjonatu przyniosła imponujący efekt. Powstał wielki, piękny obiekt w stylu renesansowo-klasycystycznym. Monumentalna postura na trwale zdominowała nową uzdrowiskową dzielnicę Krynicy z lat trzydziestych. Inwestycja była niezwykle prestiżowa, ściągnąć miała znamienitych gości z kraju i zagranicy. „Lwigród” mógł przyjąć 200 gości w komfortowych pokojach. Prawdziwego ducha temu miejscu nadawał wystrój, którego zasadniczym elementem były dekoracje malarskie. Przyozdobienie malarskie powierzono dwóm wybitnym malarzom: Kazimierzowi Sichulskiemu oraz Filipowi Michałowi Wygrzywalskiemu. Znalazło się tu szereg prac tych wybitnych artystów, m.in. cykl 14 obrazów przedstawiających historię tańca, zdobiących salę balową. W okresie międzywojennym, po kilkuletniej adaptacji, w roku 1934 otwarto „Lwigród” jako sanatorium Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Mieścił wtedy 230 łóżek i kierowany był przez dr. Alfreda Ćwiklińskiego. Wyróżniał się wysokim standardem kuracyjno-leczniczym, pracownią rentgenowską, pracownią badań klinicznych, jedyną w Krynicy salą operacyjną, oraz stałą opieką lekarską m.in. kardiologa i ginekologa. Okupacja podczas II wojny światowej doprowadziła do znacznej eksploatacji i degradacji obiektu. Dopiero w roku 1947 po remoncie został uruchomiony jako sanatorium Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Następnie przeszedł pod zarząd Uzdrowiska Krynica-Żegiestów, stając się jego szpitalem. Posiadał specjalistyczne oddziały: diabetologiczny, urologiczny, gastrologiczny i ginekologiczny. Niestety lata eksploatacji bez należytej troski o odnowienie doprowadziły do zamknięcia obiektu w 1980 roku. Prace związane z remontem przeciągały się przez ponad 20 lat, a obiekt popadał w coraz większą ruinę. Dopiero w roku 2005 obiekt zmienił właściciela, który sfinalizował wszystkie prace remontowe zachowując historyczny charakter i atmosferę budynku. „Lwigród” oddano do dyspozycji gości i kuracjuszy. Dalszą część historii piszemy teraz, razem.

 


 

Pierwsze zmianki o „Lwigrodzie” w mediach pochodzą z czasopisma „Światowid” (nr 4 z roku 1929, specjalne wydanie poświęcone Krynicy-Zdrój). Podajemy brzmienie oryginału:

Specjalnie wielkoświatowy charakter nadał ostatnio Krynicy olbrzymi Hotel-Pensjon „Lwigród“ wystawiony przez Małopolski Zakład Ubezpiecz. Pracowników Umysłowych.

Wielopiętrowy ten zakład posiada około 200 pokoji z balkonami urządzonych z wielkim komfortem, światłem elektrycznem, centralnem ogrzewaniem, sygnalizacją świetlną, wodociągami, kanalizacją, gorącą i zimną wodą bieżącą; radjo w każdym pokoju, własna stacja telefoniczna, pokoje kąpielowe, windy elektryczne, własna pralnia mechaniczna, auta, fortepian do ćwiczeń, wspaniałe sale jadalne i dancingowe z wspaniałymi malowidłami pendzla prof. Wygrzywalskiego, czytelnia, olbrzymi hall zdobiony malowidłami K. Sichulskiego, salony na zebrania towarzyskie i t. d.

Hotel ten wybudowany został w roku ubiegłym według projektu profesora Politechniki Lwowskiej architekty Eugenjusza Czerwińskiego.

Ciekawy opis ośrodka podaje „Przewodnik zdrojowo-turystyczny” z roku 1934. Przewodnik opisuje ośrodek jeszcze jako hotel-pensjonat, ale to w tym roku „Lwigród” zmienił swoje przeznaczenie i został sanatorium ZUS. Stan ten opisany został w przewodniku „Uzdrowiska Polskie” z 1936 roku.

Miłośnikom historii polecamy również piękny artykuł Pana Rafała Żebrowskiego „Lwigród” – utracone decorum. Dziękujemy autorowi oraz redakcji „Almanachu Muszyny” za udostępnienie tekstu.

 


 

Wszyscy goście „Lwigrodu” byli, są i będą ważni. Spośród najbardziej znanych warto wymienić wybitnego polskiego aktora Krzysztofa Kolbergera, który wielokrotnie do nas przyjeżdżał. Lubił przyjeżdżać do nas również Karol Wojtyła – późniejszy papież Jan Paweł II. Oficjalnie przebywał w naszym obiekcie dwa razy, w latach 1957 i 1958 – o czym świadczy poniższa kopia zapisów w księdze parafialnej. Więcej było pobytów nieoficjalnych, opisanych dalej w liście, który nadesłał do nas Pan Andrzej Heydel.

 

 

 

 

 

 

Jednym z puzzli naszej wspólnej układanki przeszłości jest zdjęcie Lwigrodu z lat 30. ubiegłego wieku, które pokazuje, jak poszczególne wątki różnych mniejszych historii łączą się w jedną całość. Poniżej widoczne są pocztówka z ręcznie wykaligrafowaną nazwą ośrodka, oraz zdjęcie z oryginalnego szklanego negatywu.

 

    

 Lata 1928-1939. Wyd. „RUCH”. Fot. Fr. Gazda.                                 Zdjęcie z oryginalnego, szklanego negatywu.

 

To piękne z punktu widzenia estetyki i kompozycji zdjęcie zostało wykonane w okresie międzywojennym przez fotografów rodzinnej firmy FRANCISZEK GAZDA, wydającej od 1927 roku w Krakowie, potem w Warszawie, pocztówki z najpiękniejszymi zabytkami i widokami ówczesnej Polski. Te pierwsze sygnowane były łacińską, dumnie brzmiącą sentencją: Polonia admirabilis, Polska podziwu godna. Bracia Franciszek i Józef Gazdowie fotografowali także Krynicę Górską. Zachowała się ta piękna pocztówka z „Lwigrodem”, a w domowym archiwum Marzanny de Latour, córki Józefa Gazdy, również szklane negatywy z widokami:  promenady, Patrii, tarasu z pergolą, kolejki na Górę Parkową. Historia rodziny fotografów krajobrazowych została opisana w nastrojowej, nieco melancholijnej i pięknie napisanej książce autorstwa Marzanny de Latour: „Drugie życie starych widokówek”. Są w niej także fotografie krynickie. Książkę serdecznie polecamy wszystkim miłośnikom historii. Goście „Lwigrodu” mogą wypożyczyć ją w recepcji ośrodka. 

 

 

 Dziękujemy za wszelkie informacji o historii „Lwigrodu”. Jeśli znacie Państwo podobne historie lub posiadacie stare zdjęcia z naszego obiektu – prosimy o kontakt. Historię tworzymy teraz wszyscy. Tę, która już zaistniała, warto opisać dla nas samych i dla tych, którzy będą o niej czytać po nas.

Rzeźby Wejście do obiektu Balkony Widok z balkonów